Polskie Superfoods

Superfood czy inaczej superżywność to naturalne, nieprzetworzone produkty, zawierające składniki które działają wyjątkowo korzystnie na nasz organizm.
To nie tylko egzotyczne nasiona chia, spirulina czy jagody goji. Cudze chwalicie, swego nie znacie, to popularne przysłowie idealnie pasuje do naszej super żywności. Bogate w składniki odżywcze i nieprzetworzone jedzenie ma bardzo korzystny wpływ na funkcjonowanie organizmu. Co istotne, wybierając lokalne produkty, możemy nie tylko wesprzeć rodzimych producentów, ale również zaoszczędzić sporo pieniędzy. Warto też pamiętać, że krajowe zamienniki bez problemu mogą zastąpić znacznie droższe „oryginały” i niewiele im ustępować pod względem niesionych korzyści. Dynia, jarmuż, siemię lniane, miód czy żurawina, to polskie superfoods.

Siemię lniane

Idealnie nadaje się jako alternatywa dla nasion chia. Siemię lniane jest bardzo bogate w tłuszcze omega 3 oraz przeciwutleniacze. Działa osłonowo na przewód pokarmowy, a także usprawnia pracę jelit dzięki dużej zawartości błonnika, który niweluje uczucie głodu. Świetnie nadaje się jako dodatek do jogurtów, shaków czy urozmaicenie do wypiekanego chleba.


Żurawina

Żurawina to nasza wersja jagód goji. W obu przypadkach mamy do czynienia z roślinami niezwykle bogatymi w witaminę C oraz przeciwutleniacze. Żurawina dodatkowo reguluje poziom cukru we krwi, ale co ważniejsze, zwalcza choroby i infekcje oraz oczyszcza układ moczowy. Sok z żurawiny, a także owoce świeże i suszone warto włączyć do jadłospisu nie tylko leczniczo, ale też profilaktycznie. Żurawina to kopalnia przeciwutleniaczy.


Kasza jaglana

Drogi amarantus możemy z powodzeniem zastąpić naszą Polska najzdrowsza kasza jaglaną. Jest to najlepiej przyswajalna odmiana wśród wszystkich kasz. Nie uczula i nie zawiera glutenu, a dodatkowo zawiera dużo dobrej jakości białka. Ma działanie odkwaszające i odtruwające organizm. Kasza jaglana wpływa pozytywnie na kondycję układu nerwowego i poprawia pamięć.

Dynia

To warzywo zawiera mnóstwo składników wzmacniających odporność i działających antynowotworowo, powinno się więc jak najczęściej pojawiać w jesienno-zimowym jadłospisie. Szklanka dyniowego purée dostarcza 10 mg witaminy C i pokrywa siedmiokrotnie (!) zapotrzebowanie na witaminę A.
Ma sporo błonnika (7 g na szklankę) i karotenoidów, chroniących przed chorobami serca, nowotworami i chorobami oczu. Zawiera też magnez, wapń i potas. Pestki dyni są bogate w cynk – w garści (16 g) zawierają go 2,5 mg. Dostarczają też fitosteroli, które ograniczają wchłanianie cholesterolu z pożywienia.

 

Czosnek

Bardzo popularny u nas czosnek może stanowić świetny zamiennik dla grzybów shiitake. Jest to naturalny antybiotyk i bardzo dobrze wspiera walkę organizmu z wszelkimi infekcjami. Jego zalety możemy docenić szczególnie w okresach przejściowych, gdy układ odpornościowy narażony jest na największe obciążenie. Można oczywiście stosować go przez cały rok jako podstawę masełka czosnkowego.

Olej rzepakowy

Często można spotkać się ze stwierdzeniem, że olej rzepakowy to „oliwa północy”. Jest w tym dużo prawdy, bo podobnie jak oliwa, zawiera on bardzo dobrą kombinację kwasów jednonienasyconych oraz idealny stosunek kwasów omega-6 i omega-3. Ma też bardzo wszechstronne zastosowanie, ponieważ można go wykorzystać zarówno na zimno do sałatek, jak i również do smażenia czy pieczenia.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *