6 warzyw i owoców, na które trzeba uważać zimą.

Obecnie niemalże wszystkie owoce i warzywa są dostępne praktycznie w sklepach przez cały rok. Codziennie możemy jeść awokado czy ananasy, oraz pić wodę kokosową po treningu. chociaż nie da się ich wyhodować w Polsce. Jednak w kulinariach od kilku lat obecny jest trend na produkty sezonowe, czyli wszystko to, co rośnie w naszym kraju o danej porze roku, w tym wypadku zimowej. Mamy wtedy pewność, że dostarczamy ciału cenną dawkę składników odżywczych.
Zobacz co lepiej wykreślić z zimowej listy zakupów.

Sezon na zielone i białe szparagi trwa od końca marca do początku czerwca. Warto jeszcze trochę na nie poczekać podczas zimowych dni. W międzyczasie można sięgnąć po skorzonerę (tzw. zimowe szparagi), która rośnie zimą i jest kopalnią cennych witamin. Alternatywą dla szparagów jest także brukselka – bardzo dobre źródło witaminy C i K. 

Pomidorowy sezon trwa całe lato – i wtedy właśnie te warzywa mają najwięcej właściwości odżywczych oraz są najsmaczniejsze. Pomidory, które znajdujemy w sklepach zimą, tylko z wyglądu wydają się smaczne. Niestety są wyhodowane w szklarnianych warunkach, przez co tracą smak oraz większość wartości odżywczych. Poza sezonem lepiej sięgnąć po pomidory w puszce lub słoiku. W końcu to podstawa większości dań, nie wyobrażamy sobie przeżyć zimy bez ciepłej pomidorówki lub spaghetti bolognese!

Banan to bardzo szybka i zdrowa przekąska. Okazuje się jednak, że jego spożywanie nie może za dobrze służyć nam zimą. Owoc zawiera sporo tłuszczu i fruktozy, dzięki czemu ekspresowo dodaje nam energii co niestety, przy mało aktywnym, zimowym trybie życia może powodować że nie będziemy mieć kiedy go spalić, a to przyczyni się do wzrostu naszej wagi. Banany pobudzają produkcję insuliny, która zbija cukier. Po ich zjedzeniu w niedługim czasie ponownie odczuwamy głód. Banan jest wychładzającym owocem, zawiera on bardzo dużo potasu, który może zaburzać termoregulację w naszym organizmie – powodować nadmierną potliwość i obniżać temperaturę ciała.

Badania niezależnych instytutów dowiodły, że warzywo to jest najbardziej podatne na zanieczyszczenia i sztuczne składniki. Wchłania nieprawdopodobnie duże ilości szkodliwych substancji, które później przedostają się do naszego organizmu. Sezon na szpinak to późne lato, więc nie trudno się domyślić, że świeży (niemrożony) szpinak, który widzimy w sklepach zimą nie był hodowany w naturalnych warunkach.
Jeśli bardzo lubimy przysmak papaja, lepiej zamroźmy go latem. Zanim jednak zaczniesz jeść szpinak codziennie, musisz wiedzieć, że zawiera on szczawiany, które utrudniają naszemu organizmowi przyswajanie wapnia, tak ważnego dla prawidłowego funkcjonowania ciała.

Truskawki zimą? W okresie Walentynek te owoce często pojawiają się w marketach. Jednak lepiej oprzeć się pokusie i przejść obok nich obojętnie a amory ulokować w innych owocach. Nie mają żadnych substancji odżywczych i są napakowane pestycydami! Wyhodowane w sztucznych warunkach straciły najcenniejsze, czyli witaminę C. Co więcej, bardzo często nie sadzi się ich w ziemi, ale hoduje na wodnych pożywkach. Właśnie dlatego są pięknie czerwone i dorodne, ale niemal zupełnie pozbawione smaku. Jeśli marzy ci się owsianka z truskawkami, możesz jedynie sięgnąć po owoce w mrożonej postaci.

Chcesz podkręcić swoje danie słodkim, egzotycznym walorem smakowym? Nie sięgaj po brzoskwinie w puszcze. Owoce w tej formie nie mają żadnych wartości odżywczych i są skąpane w syropie cukrowym, przez co stanowią kaloryczną bombę. Zamiast nich wybierz granat – sezon na ten sprowadzany przysmak zaczyna się jesienią i trwa niemalże do końca naszej zimy. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *